niedziela, 29 czerwca 2008

Probiotyki i prebiotyki

Ludzkie jelito grube zawiera ponad 200 gatunków bakterii. Obecnie naukowcy badają skutki oddziaływania różnych gatunków bakterii na stan i funkcjonowanie układu pokarmowego. W organizmie dorosłego człowieka znajduje się ponad 1kg bakterii jelitowych i taka sama ich ilość jest wydalana w ciągu roku wraz z kałem. Dowiedziono, że pewne bakterie jelitowe, takie jak Lactobacillus (bakterie kwasu mlekowego) i Bifidobacterium, wykazują działanie prozdrowotne. Wcześniejsze badania dowiodły, że bakterie określane mianem probiotyków pomagają w utrzymaniu równowagi flory bakteryjnej jelit, stymulują system immunologiczny, chronią przed kolonizacją bakterii patogennych oraz przyczyniają się do ich eliminacji. Ponadto probiotyki wykazują działanie lecznicze w różnych zaburzeniach przewodu pokarmowego, którym towarzyszą biegunki. Inne badania wykazały zdolność pewnych szczepów probiotycznych do zapobiegania reakcjom alergicznym, a także do przyśpieszenia perystaltyki jelit, zwłaszcza u osób z zaparciami oraz jako czynnik wspomagający tworzenie w jelitach niektórych witamin (a szczególnie witamin K i B12). Badania nad żywnością probiotyczną były prowadzone od wielu lat. Żywność probiotyczna zawiera żywe "aktywne" kultury drobnoustrojów, które obecne są w żywności w wyniku fermentacji albo też są one dodawane do żywności w postaci czystych kultur bakterii jelitowych. Przykładami żywności probiotycznej są jogurty i inne mleczne napoje fermentowane oraz takie produkty żywnościowe jak kiszonki roślinne, fermentowane nasiona roślin strączkowych i fermentowane produkty sojowe. Ponadto obecnie dozwolone jest dodawanie probiotyków do żywności przeznaczonej dla niemowląt (żywność wzbogacana w bifidobakterie) oraz stosowanie preparatów drobnoustrojów probiotycznych będących suplementami diety. Dwoma podstawowymi kryteriami, które muszą być spełnione w produkcji mlecznych napojów fermentowanych i innej żywności zawierającej probiotyki są przeżywalność drobnoustrojów w produkcie w czasie jego przechowywania w stanie niezmienionym a także zdolność probiotyków do przeżycia w niekorzystnych warunkach fizjologicznych przewodu pokarmowego. Te pożyteczne mikroorganizmy zdolne są do rozwoju zarówno w warunkach tlenowych jak i beztlenowych. Istnieje kilka barier utrudniających bakteriom probiotycznym przeżycie w organizmie człowieka. Tymi barierami są zwłaszcza wysoka kwasowość soku żołądkowego i obecność soli żółciowych w jelicie cienkim. Bakterie probiotyczne wykazują działanie antagonistyczne wobec bakterii patogennych bytujących w jelitach poprzez zdolość do tworzenia substancji o właściwościach antybakteryjnych (specyficzne peptydy zwane bakteriocynami). Jednym ze sposobów pozwalających na przeżycie bakteriom w warunkach przewodu pokarmowego jest dodanie do żywności składników, które nie ulegają trawieniu. Składniki te noszą nazwę prebiotyków i wchodzą w skład błonnika pokarmowego. Są nimi związki chemiczne nazywane oligosacharydami. Prebiotyki selektywnie stymulują rozwój bakterii probiotycznych w przewodzie pokarmowym. Trzeci sposób dostarczenia probiotyków wiąże się z połączeniem probiotyków (żywych bakterii) i prebiotyków (komponenty żywności, które stanowią pokarm dla bakterii) i takie produkty noszą nazwę symbiotyków. Badania dotyczące wpływu probiotyków na zdrowie ludzkie przynoszą coraz więcej obiecujących informacji. Wskazuje to na konieczność kontynuowania tych badań w celu pozyskiwania i identyfikacji nowych szczepów bakterii o właściwościach probiotycznych oraz prebiotyków.

Źródło artykułu: www.izz.waw.pl

środa, 23 kwietnia 2008

Jedzmy seler na zdrowie!


Bez niego nie obejdzie się żadna dieta odchudzająca ani oczyszczająca. Kochają go gwiazdy Hollywood. Jego korzeń dodaje smaku zupie i może zastąpić sól. Wszystkie warzywa są niskokaloryczne, lecz seler wiedzie tu prym.

W 10 dag bulwy jest zaledwie 7 kcal, a w naci jeszcze mniej, 4-5 kcal. Amerykanie i Japończycy, którzy mają wręcz obsesję na punkcie żywienia i leczenia selerem, doszukali się w nim aż 86 cennych składników. Chociaż smak wcale tego nie sugeruje, jest w tym warzywie dwukrotnie więcej witaminy C niż w cytrusach. W zależności od pory roku i sposobu przechowywania może mieć jej nawet do 150 mg w 100 g. Seler zawiera też naturalną witaminę B kompleks, łącznie z kwasem foliowym i witaminą PP. Bulwa i jasne liście mają niewiele beta-karotenu, ale już ciemnozielone łodygi naciowej odmiany znakomicie uzupełnią w naszym organizmie jego niedobory. Podobnie zresztą jak witaminy E, nazwanej witaminą młodości. Swą sławę zawdzięcza on też pierwiastkom mineralnym, których skład ułatwia organizmowi ich przyswajanie. Seler ma najwięcej fosforu wśród warzyw korzeniowych, dużo wapnia, potasu i cynku, a także nieco magnezu i żelaza.

Lecznicza moc

Współczesne odmiany pochodzą od dzikiego selera naciowego, cenionego jako roślina lecznicza przez starożytnych mieszkańców basenu Morza Śródziemnego. Od czasów Hipokratesa seler był stosowany jako środek uspokajający. Polecano go panom jako afrodyzjak. U Rzymian wizerunek naci selera występował na bitych monetach wymiennie z wawrzynem. Dziś wiemy, że dieta selerowa oczyszcza organizm z toksyn zawartych m.in. w pożywieniu. Pobudza przemianę materii, usuwając jednocześnie szkodliwe produkty uboczne tego procesu (np. kwas moczowy, który niewydalony zamienia się w kryształki odkładające się w stawach i powodujące skazę moczanową oraz silne bóle). Dlatego jedzenie selera w każdej postaci oraz picie soku i esencjonalnego wywaru może przynieść ulgę obolałym stawom. Seler wzmaga produkcję żółci, ale jednocześnie zapobiega jej zastojowi w woreczku (co jest przyczyną powstawania kamieni). Ułatwia trawienie i likwiduje nawet zaparcia wynikające ze złych przyzwyczajeń żywieniowych. Dieta bogata w seler zalecana jest także osobom cierpiącym na nadciśnienie tętnicze. Schorzenie to jest zwykle wypadkową nawet kilku przyczyn: złego odżywiania, stresu, zaburzeń w pracy nerek, obciążenia serca oraz całego układu krążenia. Tymczasem seler odtruwa organizm, pomaga trawić tłuszcze, działa moczopędnie, polepszając pracę nerek i serca oraz koi stargane stresem nerwy.

Eliksir młodości

Wszystkie zalety selera sprawdzają się w dietach odchudzających. Dobrze więc go jeść, szczególnie jego odmianę naciową. Jest to najmłodsza odmiana tego warzywa, wyhodowana w Utah w USA w ubiegłym wieku. Kruche łodygi o orzeźwiającym smaku są pozbawione łykowatych włókien. Świetnie nadają się do jedzenia na surowo - nie tracą cennych witamin. Można dodawać je do sałatek, zup, surówek i wyciskać z nich sok. Połączony, w równych proporcjach, z sokiem z jabłek daje napój, bez którego żadna gwiazda Hollywood nie rozpoczyna dnia. Szklanka eliksiru, wypita na czczo, oczyszcza organizm, likwiduje obrzęki, nawilża skórę, wzmacnia włosy i nadaje aksamitną gładkość cerze. Dzięki przeciwutleniaczom, czyli witaminom C i E, chroni skórę i cały organizm przed wolnymi rodnikami, a tym samym przed nowotworami. Zawiera też witaminy z grupy B.

Warzywo bez felerów

Powinien być świeży i dobrze przechowywany. Naciowy możemy trzymać w lodówce do tygodnia. Nie należy go wcześniej myć, tylko owinąć w plastikową torbę. Najpopularniejsze są dwie odmiany selera naciowego: Pascal - ciężki, ciemnozielony, czasem o żyłkowatej fakturze i zielonych liściach oraz Złocisty z jaśniejszymi łodygami i żółtawymi liśćmi. W obu odmianach łodygi powinny być jędrne, nieuszkodzone i dające się łatwo łamać. Miękka nać świadczy o tym, że termin spożycia minął. Bardziej odporne są selery korzeniowe, które na potrzeby kuchni wyhodowano prawdopodobnie we Włoszech dopiero w XVII wieku. Miąższ zdrowego selera jest jędrny, bez pustych przestrzeni i rdzawych plam. W przetwórstwie najchętniej wykorzystuje się odmiany Odrzański, Globus i Makar. Na surówki najlepiej nadaje się odmiana Gol.


tekst: Iwona Krupa
źródło: miesięcznik "Zdrowie"

Zalety marchewki


Marchew podobno pochodzi z Chin. Tam jedzono ją już kilka tysięcy lat temu. Potem jej nasiona rozwiał wiatr po całym świecie. Chętniej jedzą ją Europejczycy niż ludzie Wschodu. A kto je marchewkę, ma piękną skórę.


Wchodzisz do ciemnej sali kinowej. Zanim Twój wzrok przyzwyczai się do ciemności, mija kilka sekund. Ale jeśli potrwa to dłużej, kilkanaście, kilkadziesiąt sekund... Oj, jest źle. Po prostu brakuje Ci witaminy A. Oczy jako pierwsze w Twoim organizmie reagują na jej brak. Jeśli więc źle widzisz w ciemności albo oczy męczą się bardzo szybko, sięgnij po marchew. Podobnie gdy jedziesz gdzieś daleko albo gdy czeka Cię długie ślęczenie nad książkami. Wtedy koniecznie wzbogać dietę o marchewkę.

Choć marchewka jest jednym z pierwszych pokarmów podawanych dziecku, dietetycy szczególnie polecają ją osobom starszym. Bo przemywa naczynia krwionośne, reguluje pracę żołądka, utrzymuje w zdrowiu wątrobę. No i oczywiście wyostrza wzrok. Co sprawia, że marchewka jest dobra na wszystko? Karoten, czyli prowitamina A. Marchewka ma tej witaminy sporo, bo nawet do 6500 j.m. w 100 g. Tran w 100 g ma tej witaminy 60 000 j.m., wątroba wołowa 15 000, masło 2000, ser biały tłusty 800. Wystarczy 10 dag marchewki, by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę A. Ponadto marchewka ma dużo witaminy B1, B2, PP, KK. Ma też sporo wapnia, potasu, żelaza, miedzi, fosforu, a nawet jodu. Dzięki tym składnikom marchewka nie tylko daje zdrowie, ale i urodę. Potas sprawia, że skóra jest jędrna, gładka, a witamina A, jedna z witamin młodości, wygładza zmarszczki. Hamburski profesor Dontewill odkrył, że witamina A blokuje działanie i przekształca w substancję nieszkodliwą dla zdrowia benzypren, związek rakotwórczy z dymu tytoniowego. Inni uczeni zaś twierdzą, że ci, którzy jedzą sporo marchwi, aż 40 razy rzadziej chorują na raka wątroby. Jeśli ktoś jednak uważa, że i dobrze widzi, i skórę ma piękną i gładką, to ma jeszcze jeden powód, by choć latem zajadać się marchewką, bo 10 dag marchewki to tylko 10 kalorii. Dla przykładu obiad składający się ze schabowego, ziemniaków i kapusty to aż 1000 kalorii.

http://kobieta.gazeta.pl

Len na zdrowie!


Czy wiesz, że len może chronić przed rakiem? Najnowsze badania pokazały, że stosowanie lnu przeciwdziała nowotworom, infekcjom bakteryjnym i wirusowym oraz grzybicom. A to dzięki substancjom zwanym lignanami. Warto więc pić siemię lniane czy stosować olej lniany.

Jednak to nie wszystko. Len także pomaga w wielu dolegliwościach, ponieważ ma właściwości osłonowe. Może być np. stosowany w stanach zapalnych, nieżytach żołądka, nadkwaśności, biegunce, niestrawności, owrzodzeniach żołądka i dwunastnicy. Len wpływa korzystnie na trawienie i zapobiega obstrukcji. Można stosować go także w przewlekłych zaparciach.

Len zawiera duże ilości śluzu, kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 ( podobnie jak w olejach rybnych), sole mineralne (magnez, żelazo, kobalt, miedź i cynk), enzymy, fitoestrogeny i pożyteczną dla organizmu lecytynę.

Napar z siemienia lnianego można przygotować samemu w domu. Jak to zrobić? Na jedną porcję trzeba przygotować 1-2 łyżki (20 g) siemienia lnu, 1,5 szklanki (300 ml) gotowanej wody.

Siemię należy zalać w naczyniu 1 szklanką przegotowanej, ale lekko ostudzonej wody. Następnie trzeba przykryć całość i pozostawić na kilka godzin. Potem trzeba przecedzić przez sitko, a nasiona które pozostały na przelać świeżo przegotowaną wodą (ok. 1/2 szklanki) tak, aby otrzymać pełną szklankę naparu. Trzeba pić powoli, małymi łykami.

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Zielona herbata pomaga zwalczać groźne bakterie

Zielona herbata może pomóc w zwalczaniu bakterii, które są oporne na znane antybiotyki - informuje internetowy serwis EurekAlert. Jak wykazali naukowcy z Egiptu, picie naparu z zielonej herbaty niemal trzykrotnie zwiększa skuteczność znanych antybiotyków w ich walce ze szczególnie opornymi szczepami bakterii.

Zielona herbata jest bardzo popularnym napojem w Egipcie. Badacze z Wydziału Farmacji Uniwersytetu w Aleksandrii sprawdzali, czy spożywanie jej w trakcie antybiotykoterapii może mieć wpływ na efekty leczenia. Testami objęto antybiotyki stosowane w leczeniu 28 schorzeń wywoływanych przez bakterie z dwóch różnych grup.

Okazało się, że w każdym przypadku zielona herbata zwiększała skuteczność antybiotyku - na przykład wydajność chloramfenikolu wzrosła o 99.99 proc. Pod wpływem zielonej herbaty u 20 proc. opornych bakterii pojawiała się wrażliwość na antybiotyk z grupy cefalosporyn. Są to ważne antybiotyki, ale niestety, wiele szczepów bakteryjnych rozwinęło na nie oporność.

Te wyniki zaskoczyły naukowców, tym bardziej, że w niektórych przypadkach dobry efekt uzyskiwano nawet z użyciem małych stężeń herbacianego naparu. "To wskazuje, że powinniśmy poważniej traktować naturalne składniki naszej codziennej diety" - komentuje prowadzący badania dr Mervat Kassem.

W przyszłości, wraz z kolegami, planuje on sprawdzić czy inne zioła, jak np. majeranek i tymianek, mogą pomóc w zwalczaniu groźnych szczepów bakteryjnych. Naukowcy przedstawili wyniki swoich badań w poniedziałek 31 marca na 162 spotkaniu Towarzystwa Ogólnej Mikrobiologii w Edynburgu. (PAP)

piątek, 14 marca 2008

Oczyszczanie z toksyn

Jak wykazały badania TNS OBOP tylko jeden na pięciu Polaków uważa, że wszyscy powinni poddać się kuracji oczyszczającej organizm z toksyn. Większość badanych wskazuje na konieczność oczyszczania organizmu ze szkodliwych związków chemicznych wśród palaczy (42% odpowiedzi) i mieszkańców najbardziej zanieczyszczonych regionów (37% wskazań).

Problem zanieczyszczenia organizmu toksynami dotyczy każdego z nas

"Niestety problem dotyczący zanieczyszczenia organizmu przez toksyczne związki chemiczne dotyczy każdego z nas. - komentuje wyniki badań profesor Iwona Wawer z Akademii Medycznej w Warszawie, ekspert kampanii edukacyjnej Uwolnij się od toksyn - To, co naprawdę nas truje i nam zagraża, to związki obecne w środowisku i żywności w małym stężeniu, które oddziałują na ludzki organizm przez wiele lat. Dodatkowo wśród źródeł toksyn można wymienić: niewłaściwą dietę z wysoką zawartością tłuszczów nasyconych, cukrów, konserwantów i barwników, nadużywanie leków, codzienny stres. Na wsi groźne są pestycydy i herbicydy, które z nawozów sztucznych przenikają do żywności oraz składowiska przeterminowanych środków ochrony roślin i odpadów chemicznych. Dlatego na oddziaływanie szkodliwych związków chemicznych narażeni są nie tylko palacze czy mieszkańcy Śląska, ale każdy z nas."

Działania zmierzające do oczyszczenia organizmu z toksyn wpłyną na poprawę zdrowia, kondycji i samopoczucia. Kiedy do organizmu przedostaje się zbyt wiele toksyn są one kumulowane i prowadzą do takich objawów jak: ogólne przemęczenie, obniżenie sprawności fizycznej i psychicznej, obniżony nastrój, zaburzenia koncentracji, bóle głowy, choroby skóry, obniżenie odporności, alergie.

Zmiana nawyków żywieniowych pomoże oczyścić organizm z toksyn

"W oczyszczaniu organizmu z toksyn pomocna jest zmiana stylu życia, a w szczególności nawyków żywieniowych, którą zaleciłabym każdemu." mówi dr Ewa Matyska-Piekarska, lekarz chorób wewnętrznych, konsultantka dietetyki. „Wprowadzenie do codziennego jadłospisu warzyw, owoców, wzbogacenie diety o ryby, produkty zbożowe i te z dużą zawartością błonnika (jak kasze czy płatki), picie sfermentowanych napojów mlecznych, poprawi pracę przewodu pokarmowego i wspomoże nas w walce z toksynami. Pomocne w oczyszczaniu organizmu z toksyn są również zioła - warto sięgnąć po gotowe, naturalne preparaty ziołowe dostępne w aptekach. Dobrej jakości preparaty, w sposób delikatny, a zarazem skuteczny usprawniają pracę organów wewnętrznych, oczyszczają skórę, poprawiając jej wygląd i wzmacniają ogólną kondycję organizmu.

Wszyscy powinniśmy zwracać uwagę na to, co jemy i unikać używek takich jak kawa, papierosy czy alkohol, aby nie zanieczyszczać swojego organizmu. Zmiana trybu życia i diety pomoże nie tylko palaczom, ale taż każdemu z nas w zachowaniu dobrego samopoczucia, lepszej koncentracji i ogólnej poprawie odporności.”

Ogólnopolski program edukacyjny „Uwolnij się od toksyn” prowadzony pod patronatem preparatu MethodDrain Detox ma na celu popularyzowanie wiedzy na temat szkodliwych substancji, ich negatywnego wpływu na ludzki organizm i metod oczyszczania. Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.beztoksyn.pl.

sobota, 23 lutego 2008

Dieta witaminowa

Jest odmianą diety wegetariańskiej. Nie wolno jeść mięsa, słodyczy, pić kawy, alkoholu, palić papierosów.

Do przyrządzania potraw nie można używać mrożonek ani konserw. Wolno jeść owoce i surowe bądź gotowane warzywa, jajka i dwa razy w tygodniu ryby.

Podstawą diety są 2 szklanki świeżego soku owocowego lub warzywnego, wypijane przed każdym głównym posiłkiem. Sok najlepiej przygotowywać w sokowirówce tuż przed wypiciem. Dwa razy w tygodniu jest to sok z owoców, pięć razy z mieszanych warzyw.

Dieta może trwać tydzień, najdłużej miesiąc.
Przy diecie miesięcznej: sok w pierwszym tygodniu robimy z marchwi, jabłek, selerów, kopru włoskiego, szpinaku, buraków oraz połówki surowego ziemniaka; w drugim tygodniu wrzucamy do sokowirówki rzodkiewkę, buraki, świeże ogórki, jabłka oraz krążek cebuli z połową ząbka czosnku; w trzecim tygodniu marchew, selery, buraki, fasolkę szparagową, rzeżuchę, natkę pietruszki i jabłka;

warzywa na sok w czwartym tygodniu to: buraki, marchew, kalarepa, jabłka, młode pokrzywy, szpinak, młody mlecz, natka pietruszki, selery, rzeżucha, koper włoski. Picie soku zaczynaj od małych, 1/4-litrowych porcji. Jego smak poprawi dodanie jeszcze jednego jabłka.

Szybciej pozbędziesz się toksyn, jeśli co 3 dni będziesz piła 1/2 szklanki naparu ze świeżego, rozdrobnionego czosnku i jeśli codziennie będziesz wypijała 2 litry niegazowanej wody mineralnej. Idealna dieta oczyszczająca jest przeznaczona dla osób, które żywią się poza domem, piją kawę, palą. Daje dobre efekty przy kłopotach z krążeniem i cellulitisem. Znakomita dla osób zestresowanych.